Ignorancja w logo dizajnie, jak w każdej dziedzinie życia nie należy do rzadkości. Tak się niestety składa, że należę do tych którzy uwielbiają znęcać się nad wszelkimi jej przejawami i nie inaczej będzie w poniższym wpisie.

Jeśli macie chwilę czasu, spróbujcie zgooglować sobie dwa słowa kluczowe: logo i gminy. To przykre ale wyniki jakie otrzymacie, mówią wiele negatywnych rzeczy o poziomie projektowania logo na potrzeby polskich gmin. Zarówno ja jak i wielu z Was nie raz spotkało się z konkursami organizowanymi przez niejedną gminę czy wieś. Niestety wyniki tych konkursów często wywołują tylko irytację i poczucie żalu. Cóż, takie są realia. Co poradzić na sytuację w której w komisji konkursowej zasiada szanowne grono specjalistów takich jak np.: nauczycielka muzyki z pobliskiej podstawówki, Pan Bolesław – radny i właściciel masarni czy też Pani Bożenka – kierowniczka gminnej stołówki. Pytań w takiej sytuacji zawsze rodzi się wiele… Czy naprawdę brakuje osób kompetentnych do tego typu spraw? Dlaczego ludzie uczestniczący w tego typu komisjach to z reguły ludzie kompletnie pozbawieni smaku? I czy oni nigdy nie odczuwali czegoś takiego jak Déjà vu?
Ehhh… Czasem nawet odechciewa się o tym myśleć. Tymczasem zapraszam do rozwinięcia na zabawę z serii „Znajdź pięć szczegółów różniących te poraż… tfu obrazki :P