Wpisy otagowane helvetica

Helvetikowy wygaszacz

Wygaszacz ekranu - Drop Clock
Ileż to można rzeczy odnaleźć podczas wiosennych porządków na komputerze. Oto jedna z nich – Helvetikowy wygaszacz ekranu.

Mimo iż post ten może wydawać się trochę czerstwy, wszak wygaszacz miał swoją premierę jakiś czas temu, to jednak z racji nigdy nie starzejącej się Helvetiki postanowiłem go wskrzesić i pokazać tym którzy go jeszcze nie widzieli.

I tak na stronie scr.sc możecie pobrać sobie Drop Clock (wersja zarówno pod Windows jak i MacOS). Jest to zegar w formie komputerowego wygaszacza ekranu prezentujący aktualną godzinę za pomocą 4 klipów, z którego każdy pokazuje wpadającą do wody helvetikową cyfrę. Ładne, proste i cieszy. W rozwinięciu film pokazujący jak to wygląda.
Więcej >

Pierwsza pomoc z Helvetiką

Super Sexy CPR

Pamiętacie okrutnie nudnawe zajęcia z udzielania pierwszej pomocy? Nie?! No nie dziwie się, wszak nie były one zbyt porywające. Sytuacja wyglądałaby zapewne inaczej, gdybyśmy zamiast ówczesnych, nieciekawych filmów instruktażowych mogli obejrzeć te podobne do tego, który zamieszczony jest w rozwinięciu. Drogie Panie mogą nie być nim tak zachwycone jak męska część widowni, ale proszę o wybaczenie – jesteśmy tylko mężczyznami. Na pytania, co ma wspólnego ten film z tematyką bloga, odpowiadam: Helvetica!
Więcej >

Plakat typograficzny – No. I Don’t Design Logos

No, I Don't Design Logos

Brytyjski freelancer Graham ma dla nas propozycję typograficznego plakatu. Inspiracją była podobno jedna z wypowiedzi jaką przeczytał on na Twitterze. Czcionka to oczywiście jedynie słuszna Helvetica :P

Jeśli macie choć odrobinę sarkastycznego poczucia humoru, powyższy plakat możecie pobrać w dość sporej rozdzielczości z Flickr.com lub w wersji wektorowej Illustratora CS.

Helvetica – Najlepsza czcionka na świecie – część 1

helvetika

W opini wielu ekspertów, ludzi typografi i grafików, Helvetica należy do najlepszych krojów pisma jakie kiedykolwiek powstały. Niezmiennie jest na pierwszym miejscu listy fontów najczęściej stosowanych przez profesjonalistów i najlepiej sprzedającą się czcionką na linotype.com. Helvetica daje projektantowi harmonię kształtów której nie ma w innych fontach, nie posiada zbędnych ozdobników, nie gryzie się z niczym, jest po prostu idealna.

Smutne jest jednak to, że tak piękny krój kojarzony jest jedynie z jego marną podróbką zwaną Arialem. Większość ludzi niestety, nie traktuje czcionek zbyt poważnie. Czcionka dla nich jest tylko czcionką i niczym więcej. Nie patrzą na tekst jak na obraz, pewnego rodzaju złożenie, nie dostrzegają subtelnych różnic pomiędzy krojami. Nawet jeśli już przyglądają się jakiemuś krojowi pisma, patrzą tylko na znak, nie patrzą na jego światło (w typografii to przestrzeń pomiedzy znakami) a przecież jego kształt i wielkość ma także bardzo ważne znaczenie.

Ponieważ jestem wielkim entuzjastą Helvetiki (myślałem o napisaniu postu o Helvetice w dniu założenia tego bloga:P) chciałem poświęcić ten post przede wszystkim jej. Jednak by niewtajemniczeni mogli zrozumieć meritum sprawy, skazany jestem również przytoczyć informacje o Arialu. Post ten postanowiłem podzielić na dwie cześci. W pierwszej, dostępnej w rozwinięciu, chciałbym opisać krótko historię jaka miała miejsce w „życiu” obu fontów. Kolejna część już wkrótce.

Więcej >